Blog > Komentarze do wpisu
Zimowisko 2010

Uwaga !

Nasze zimowisko zbliża się wielkimi krokami. Dla przypomnienia zamieszcze tu kilka przydatnych informacji, żeby każdy mógł do nich łatwo sięgnąć w każdej chwili. Warto też zapamiętać tą stronę, gdyż będzie już normalnie funkcjonowała. Jeśli ktoś nie jest ciekawy nowych informacji, jego strata ;-) Obecna sytuacja ma się następująco:

WYJAZD (z Lublina do Zakopanego)

Piątek (19.02.10) pociągiem PKP. Zbiórka na dworcu głównym PKP o godz. 5:30 rano! Jeśli ktoś się spóźni, zaśpi, bądź cokolwiek innego go zatrzyma, nie pojedzie. Przypominam że pociąg - nie autokar - nie poczeka. Proszę więc o punktualnosć i mobilizację. Gdyby ktoś miał kłopot z dojazdem na tak wczesną godzinę, nie wstydzić się i pytać inne harcerki czy mają wolne miejsca w bagażniku ;-) Podróż oczywiście w normalnych ubraniach, nie zapomnijcie jednak spakować kompletnych mundurów do plecaka!

Kolejna wielce ważna rzecz to LEGITYMACJA SZKOLNA! Jak ktoś jej zapomni, będzie źle.

Wszystkie potrzebne rzeczy, które każda z was powinna ze sobą zabrać, dostała na kartce wraz z kartą uczestnika, którą wypełniali wasi rodzice. Oprócz tego prośba jest o zabranie klapek bądź też japonek, które będą używane pod prysznicami. Przypominam też o butach na zmiane do chodzenia po szkole!

Mam nadzieję, że każda z was zaopatrzyła się już w dobre buty, czarne rajstopy i obrzędowe koszule flanelowe ;-)

Przyjazd (z Zakopanego do Lublina)

wtorek (23.02.10) pociągiem PKP o godz. 12:00. W Lublinie powinnyśmy być ok. godz. 21:15. W miare możliwości ustalcie już teraz drogę powrotną z dworca do domu, żeby nikt się potem nie denerwował.

Każda harcerka proszona jest o zabranie ze sobą mnóstwa pozytywnej energii i uśmiechu od ucha do ucha ;-) bez tego nie wpuszczamy do pociągu!

Wyruszać czas!

ściskam,

wasza E.

środa, 17 lutego 2010, 23meandry

Komentarze
2010/02/24 13:16:05
[To ja, Maryś.]
Ale uruchomiłyście tą stronę, nawet o japonkach nie wiedziałam. Nie można ogłoszeń było gdzieś pozawieszać?
Ale i tak jestem pierwsza.
Było dobrze. Cieszę się. I właśnie słucham sobie górskich z płyty;).